Havland, wiodący hodowca dorsza w Norwegii, apeluje o opracowanie specjalistycznej paszy dla dorsza, ponieważ tylko ona zagwarantuje, że branża będzie dobrze rozwijać się w przyszłości. W tym celu, specjalista ds. dorsza firmy Havland zwrócił się do nas z ofertą współpracy. Podjęliśmy rękawicę i wspólnie dążymy do przywrócenia hodowli dorsza w Norwegii na dużą skalę, wdrożenia nowych technologii oraz poprawy dobrostanu tego gatunku.
Ta wysoce wyspecjalizowana firma od dziesięcioleci zajmuje się rozwojem hodowli i chowu dorsza, będąc jednocześnie świadkiem trudności, z jakimi borykała się zarówno branża hodowlana, jak i dzika populacja dorsza.
Dyrektor ds. operacyjnych (CPO) Halvard Hovland stoi na czele firmy Havland od 2000 roku i przez cały ten czas śledził wzloty i upadki branży. Według niego branża hodowli dorsza znalazła się obecnie na krytycznym rozdrożu. Jeśli konsumenci mają w przyszłości serwować dorsza podczas rodzinnych obiadów, należy dogłębnie zrozumieć charakterystykę danego gatunku oraz posiąść specjalistyczną wiedzę na temat jego żywienia i rozwoju.
„Cały ekosystem ulega zmianom – częściowo z powodu przełowienia i gatunków inwazyjnych. Do tego dochodzą zmiany klimatyczne, które sprawiają, że gatunki takie jak makrela przemieszczają się dalej na północ i żywią się narybkiem dorsza,” – mówi Hovland i wyraża głębokie zaniepokojenie losem życia morskiego.
A jednak ludzie nadal twierdzą, że przeanalizowali sytuację i rozumieją, co się dzieje, zapewniając nas, że dorsz powróci. Szczerze mówiąc, nie sądzę, by ktokolwiek na świecie mógł w tej chwili stwierdzić to z całą pewnością.
Wraz ze swoimi 45 pracownikami w firmie Havland dyrektor ds. zaopatrzenia (CPO) podjął się zatem zadania, by zaproponować bardziej zrównoważony sposób hodowli zdrowych dorszy przeznaczonych na wymagający rynek.
Stada dzikiego dorsza są na najniższym poziomie w historii, a ceny tej ryby osiągnęły rekordowy poziom. Tutaj, w Norwegii, dorsz hodowlany konkuruje obecnie cenowo z łososiem. Gdybym przewidział taki scenariusz pięć czy dziesięć lat temu, ludzie powiedzieliby, że oszalałem. Krótko mówiąc, ogólna sytuacja sprzyja obecnie rozwojowi hodowli dorsza.
Wymaga to jednak pewnego nakładu pracy związanego z żywym pokarmem, udoskonaleniem procesu uzdatniania wody, badaniami genetycznymi, a także zrozumieniem procedur dotyczących pierwszego karmienia. Ostatnio CPO skupił się w większym stopniu na tej ostatniej kwestii – na tym, czego potrzebuje dorsz na wszystkich etapach swojego życia.
„Zbyt długo w branży mówiono wyłącznie o „paszy dla ryb morskich”. Ale czym właściwie są „ryby morskie”? Mamy tu do czynienia z wieloma zupełnie różnymi gatunkami o zupełnie różnych potrzebach. To tak, jakby rolnik miał tylko jeden rodzaj paszy dla swoich krów, świń, kurczaków i owiec. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodziłby się na coś takiego.”
„Uproszczenie w kwestii żywienia po prostu nie wystarczy. Aby skupić się na jednym gatunku, w pełni wykorzystać jego potencjał genetyczny, a jednocześnie zapewnić dobre warunki hodowli przyszłych stad, kluczowym priorytetem jest poświęcenie pełnej uwagi kwestii żywienia.”.
W Norwegii od lat w hodowli ryb dominuje łosoś. Z tego wzglęu wielu lokalnych producentów pasz skupiło się przede wszystkim na wielkości produkcji. Według Hovlanda sytuacja ta musi ulec zmianie, jeśli hodowla ryb ma sprostać rosnącym wymaganiom rynku.
Musimy zrozumieć, że dorsz nie jest jakąś dziwną odmianą łososia. Dorsz to po prostu dorsz i potrzebuje innych składników, by się rozwijać, rosnąć i stać się zdrowym dorosłym osobnikiem. Jednak jak dotąd nikt nie opracował paszy dostosowanej specjalnie do potrzeb dorsza.
Aby zapoczątkować niezbędne zmiany, firma Havland nawiązała współpracę z Aller Aqua, specjalistą w opracowywaniu dedykowanych pasz dla danego gatunku ryb. W DNA Aller Aqua od ponad 60 lat na pierwszym miejscu stoją badania biologiczne oraz wstępne prace badawczo-rozwojowe, mające na celu produkcję pasz dostosowanych do wielu różnych gatunków hodowanych w akwakulturze.
„Współpracując z firmą Aller Aqua, zaobserwowaliśmy zaangażowanie w opracowywanie receptur paszowych dla dorsza, jakiego dotąd nie spotkaliśmy w naszej branży,” – wyjaśnia Hovland i dodaje:
W Norwegii główny nacisk kładzie się na łososia. Tak naprawdę chodzi tu przede wszystkim o duże ilości. W ramach tego projektu zajmujemy się mniejszymi ilościami i pelletkami o niskiej zawartości tłuszczu. Firma Aller Aqua specjalizuje się w konkretnych gatunkach ryb i już teraz produkuje pasze dla wielu różnych gatunków ryb na całym świecie.
Dzięki takiemu poziomowi specjalizacji CPO ma nadzieję, że firmy Havland i Aller Aqua będą w stanie opracować i stworzyć unikalną recepturę paszy dla dorsza. Nie tylko dla etapu wzrostu, ale dla wszystkich etapów życia tego gatunku – od narybku i młodych ryb po dorosłe osobniki.
Współpraca z firmą Havland jest również niezwykle cenna dla Aller Aqua. Jak twierdzi dyrektor ds. sprzedaży Lars Rohold, był to właśnie projekt, którego szukaliśmy.
„Havland to prawdopodobnie najbardziej kompetentny i doświadczony partner na świecie w dziedzinie dorsza. Firma ta dostarcza na rynek około 80% narybku i od ponad 20 lat jest liderem w dziedzinie hodowli. Ponadto dysponuje odpowiednim zapleczem umożliwiającym prowadzenie badań, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu,” – mówi i dodaje:
„Obecnie ryba ta ma ogromny potencjał, a gatunek ten idealnie wpisuje się w profil naszej działalności. Znalezienie kogoś równie ciekawskiego, zaangażowanego i oddanego sprawie jest więc bardzo budujące”.
Jednak pasza nie jest jedynym obszarem, na którym skupia się firma Havland. W ciągu ostatnich kilku lat hodowca dorsza włożył wiele wysiłku w unowocześnienie i modernizację swoich dwóch zakładów w Florø.
„W ramach prac nad udoskonaleniem genetyki oraz naszego protokołu pierwszego karmienia wdrożyliśmy również nową technologię uzdatniania wody. Jkeśli chcemy rozpocząc produkcję przemysłową, musimy zgrać ze sobą te wszystkie elementy, rozwijać się i stopniowo zwiększać skalę działalności.”
Firma Havland poczyniła znaczne inwestycje w rozbudowę zakładów hodowli tarlaków oraz w zakrojoną na szeroką skalę produkcję narybku. Jednym z najważniejszych ulepszeń było zintegrowanie systemu RAS z należącym do firmy obiektem hodowlanym na lądzie, znajdującym się we Florø.
„Nasza strategia polega na hodowli dorsza w systemie zamkniętym. Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad wszystkimi parametrami – od oświetlenia, temperatury i prądu po poziom tlenu i obecność patogenów. System RAS jest jednym z rozwiązań, które nam to umożliwiają.”
Technologia RAS ma zastosowanie zarówno w obiektach na wolnym powietrzu, jak i w systemach zamkniętych, takich jak ten w Florø.
W naszym gospodarstwie pilotażowym rocznie produkujemy od 100 do 150 ton dorsza o rozmiarze handlowym. System RAS stanowi kluczowy element rozwoju technologii mających na celu usprawnienie naszych działań w zakresie hodowli i chowu ryb.
Jednak mimo, że system RAS jak dotąd wykazał się niezwykłą skutecznością w wiązaniu i filtrowaniu odchodów oraz oczyszczaniu wody – a co za tym idzie, w znacznym stopniu poprawił warunki hodowli ryb – rozwiązania techniczne to zdecydowanie za mało, twierdzi Halvard Hovland.
W Norwegii rząd oczekuje, że większość odchodów zostanie odfiltrowana z wody odprowadzanej z hodowli. Dlatego kolejnym zadaniem dla nas jest ograniczenie ogólnej ilości odchodów. Specjalistyczna pasza dla dorsza sama w sobie nie wystarczy. Powinniśmy mówić o „paszy przyjaznej dla środowiska” i wraz z firmą Aller Aqua podążamy w tym kierunku.
„Do tej pory nie dostarczaliśmy paszy RAS dla dorsza, więc już sam ten fakt sprawia, że jest to ekscytujące przedsięwzięcie”, – mówi.
„To nadaje naszym pracom badawczo-rozwojowym zupełnie nowy wymiar. Współpraca z firmą Havland pozwala nam prowadzić prace rozwojowe w stabilnych warunkach i przy kontrolowanych parametrach wody. Daje nam to znaczną przewagę przy ocenie procesu opracowywania pasz oraz samych efektów ich stosowania”.
Dyrektor ds. operacyjnych w firmie Havland, Halvard Hovland, dostrzega pojawiające się nowe możliwości. Dzięki inwestycjom firmy Havland w nowe technologie oraz nawiązaniu współpracy z nowym partnerem, perspektywy dla branży hodowli dorsza zaczynają wyglądać coraz lepiej.
„Tak, w tym roku uda nam się sprzedać ponad 20 milionów zdrowego narybku. Zaczyna to więc przybierać dość duże rozmiary,” – mówi.
Dzięki firmie Aller Aqua mamy teraz zaufanego partnera, co dodaje nam otuchy i motywuje do organizowania nowych testów oraz udostępniania naszej infrastruktury technicznej ich zespołowi badawczo-rozwojowemu, abyśmy mogli wspólnie przeprowadzać testy. Jestem teraz naprawdę optymistycznie nastawiony.
Dla Roholda projekt dotyczący dorsza realizowany wspólnie z firmą Havland stanowi kolejny krok w pionierskich działaniach firmy Aller Aqua, mających na celu rozwój całej branży oraz wsparcie hodowców w zapewnianiu pożywienia dla całego świata w sposób zarówno rentowny, jak i zrównoważony ekologicznie.
Pracujemy nad optymalizacją właściwości biologicznych ryb, jednocześnie oceniając nowe surowce. Nie da się tego osiągnąć za pomocą jednej nowej receptury, lecz poprzez stopniowe ulepszenia oparte na naszym obecnym stanie wiedzy.
Autorem tego artykułu jest Przemysław Rutkowski